Pomidor nad ziemią, ziemniak pod ziemią.

Tom Tato - Pomidor nad ziemią, ziemniak pod ziemią. Szczepiona roślina jako ogrodnicza ciekawostka
W ogrodnictwie da się spotkać roślinę, która wygląda jak zwykły pomidor, a jednak pod koniec sezonu potrafi zaskoczyć bulwami ziemniaka. Brzmi jak żart, ale to realne rozwiązanie, tylko trzeba je dobrze nazwać, nie jest to krzyżówka ani „nowy gatunek”, lecz roślina szczepiona. Nad ziemią rośnie część pomidorowa, która kwitnie i owocuje, a pod ziemią pracuje część ziemniaczana, która tworzy bulwy. Całość funkcjonuje dzięki temu, że miejsce szczepienia zrasta się i przewodzi wodę oraz składniki pokarmowe, jak w wielu innych szczepieniach ogrodniczych.
To możliwe dlatego, że pomidor i ziemniak są blisko spokrewnione. W praktyce oznacza to, że można je połączyć mechanicznie, uzyskując jedną roślinę „z dwóch pięter”. Warto jednak mieć realistyczne oczekiwania. Taka roślina ma jeden system korzeniowy i jeden zapas energii, a musi utrzymać dwa typy plonu, owoce i bulwy. Najczęściej daje więc wynik kompromisowy. Jako ciekawostka, roślina pokazowa, temat do edukacji lub rozwiązanie dla osób z bardzo małą przestrzenią jest świetna. Jeśli ktoś liczy na pełny plon pomidorów i pełny plon ziemniaków w jednym, zwykle lepiej wychodzi klasyczna uprawa dwóch oddzielnych roślin.
W polskich warunkach uprawa jest możliwa, ale najlepiej prowadzić ją „jak pomidora”, bo część nadziemna jest bardziej wrażliwa na chłód. Do gruntu sadzi się dopiero po ryzyku przymrozków, w miejscu ciepłym i osłoniętym. Wygodnym rozwiązaniem jest duża donica, bo łatwiej wtedy utrzymać stałą wilgotność i później zebrać bulwy bez przekopywania grządki. Podłoże powinno być żyzne, przepuszczalne, a podlewanie regularne, bez zalewania i bez przesuszeń. Takie huśtawki wodne odbijają się i na owocach, i na bulwach.
Przy sadzeniu jest jedna zasada, o której nie warto zapominać: miejsce szczepienia powinno zostać wyraźnie nad ziemią. Jeśli je przysypiesz, część pomidorowa może wytworzyć własne korzenie i wtedy sens „dwupiętrowej” rośliny słabnie. Nawożenie prowadzi się umiarkowanie, z ostrożnością w dawkach azotu, bo nadmiar azotu sprzyja bujnej masie liści kosztem plonu. W miarę wejścia rośliny w kwitnienie i owocowanie ważniejsze stają się składniki wspierające zawiązywanie i dojrzewanie.
W ochronie roślin kluczowe jest ograniczanie chorób typowych dla psiankowatych. Pomaga przewiewne stanowisko, prowadzenie rośliny przy podporze, usuwanie dolnych liści dotykających ziemi i podlewanie przy podłożu, a nie po liściach. Wszelkie podejrzane plamy na liściach warto traktować poważnie i reagować od razu, bo część pomidorowa i ziemniaczana są podatne na podobne problemy.
Zbiór zwykle odbywa się w dwóch etapach- pomidory zbiera się sukcesywnie w trakcie sezonu, a bulwy ziemniaka najczęściej dopiero na koniec, kiedy roślina wyraźnie kończy wegetację. W donicy jest to proste, wyjmuje się bryłę korzeniową i wybiera bulwy. Na koniec drobna, ale ważna uwaga- do jedzenia są przeznaczone owoce pomidora i bulwy ziemniaka, natomiast zielonych części roślin ani zielonych bulw nie wykorzystuje się w kuchni.
Gdzie tego szukać? Najczęściej jako gotowej sadzonki szczepionej, dostępnej sezonowo w sprzedaży wiosennej. Najprościej wypatrywać ofert pod hasłami typu „sadzonka pomidor na ziemniaku” lub „roślina szczepiona pomidor ziemniak”, bo dostępność bywa zmienna i zależy od tego, czy dana szkółka akurat przygotowała partie takich roślin.
Monika Myślicka
Specjalista ds. rozwoju obszarów wiejskich
tel. 68 385 20 91, tel. kom. 513 980 897, adres e-mail: m.myslicka@lodr.pl
















