Globalne bankructwo wodne - Lubuski Ośrodek Doradztwa Rolniczego w Kalsku

Targi Rolnicze "Jesień w Gliśnie" 13.09.2026 r. Kiermasz Ogrodniczy w Kalsku 20.09.2026 r. Zapraszamy!
Reklama
Generali_Wiosna 2026

Globalne bankructwo wodne

Globalne bankructwo wodne

Wszyscy jesteśmy bankrutami?

Niestety, tak wynika z raportu pod tytułem „Global Water Bankruptcy: Living Beyond Our Hydrological Means in the Post-Crisis Era” opublikowanego w styczniu 2026 roku przez Instytut Wody, Środowiska i Zdrowia Uniwersytetu Narodów Zjednoczonych (UNU-INWEH), przygotowanego pod kierownictwem prof. Kaveha Madaniego. Nie można już mówić o kryzysie wodnym czy stresie wodnym, bo takie sformułowania sugerują, że zmiany są odwracalne. A to, co obecnie dzieje się ze światowymi zasobami wodnymi jest już niestety połączeniem stanów niewypłacalności i nieodwracalności zmian. Co to oznacza w praktyce? Tak jak w przypadku drogi do każdego bankructwa wydajemy więcej niż mamy.

Ludzkość zużywa więcej wody niż naturalne źródła są w stanie zapewnić. Rezerwy (lodowce, mokradła) też zostały w znacznym stopniu naruszone. Zniszczone zostały struktury geologiczne, gdzie mogła gromadzić się woda np. miażdzenie warstw wodonośnych. Żeby uświadomić sobie skalę zagrożenia spójrzmy na liczby. Aż 75% ludności świata mieszka w krajach sklasyfikowanych jako niebezpieczne lub krytycznie niebezpieczne pod względem dostępu do wody. W ciągu ostatnich 50 lat świat utracił około 410 milionów hektarów naturalnych mokradeł (obszar porównywalny z wielkością Unii Europejskiej), których wartość retencyjna i filtracyjna była wyceniana na ponad 5,1 biliona dolarów. Od 1970 roku planeta straciła ponad 30% całkowitej masy lodowców, niszcząc naturalne „wieże wodne” zabezpieczające zasoby rzeczne dla miliardów ludzi.

Nadmierne pompowanie wód gruntowych doprowadziło do osiadania ziemi (subsydencji) na obszarze obejmującym ponad 5% globalnej powierzchni lądów (w niektórych miejscach grunt zapada się o 25 cm rocznie). Ponad połowa globalnej produkcji żywności zależy od regionów, w których magazynowanie wody drastycznie spada, co stawia pod znakiem zapytania przyszłość rolnictwa (główne punkty zapalne to Bliski Wschód, Azja Południowa i Południowy Zachód USA). W raporcie zaproponowano też pewne rozwiązania, które mogą te negatywne procesy powstrzymać. Przede wszystkim wzrost gospodarczy nie powinien odbywać się kosztem pobierania coraz większych zasobów wodnych. Należy ograniczyć nierealne prawa do poboru wody (również w rolnictwie), a przede wszystkim zrobić rzetelny bilans wodny i po prostu zacząć oszczędzać, ale nie kosztem najsłabszych graczy na rynku czyli drobnych rolników z najuboższych krajów.

Iwona Kupińska - Główny specjalista ds. rachunkowości i prognoz ekonomicznych

 

Kalendarz wydarzeń i szkoleń
Powiatowe Zespoły Doradztwa Rolniczego
Lubuskie Aktualności Rolnicze
Nowość
Lubuski Ośrodek Doradztwa Rolniczego w KalskuLubuski Ośrodek Doradztwa Rolniczego w Kalsku