Regeneracja trawnika po zimie

Regeneracja trawnika po zimie  Regeneracja trawnika po zimie 

 Artykuł opublikowano w Lubuskich Aktualnościach Rolniczych nr 4/2006


 Wiosną najbardziej martwi nas widok żółtych plam na trawniku. Mamy wrażenie, że plamy te z dnia na dzień robią się większe, a trawa w tych miejscach wysycha.


Po tegorocznej zimie nasze trawniki niestety nie wyglądają tak pięknie jak zapamiętaliśmy je z poprzedniego sezonu. Pojawiły się jasno żółte plamy, czasem nierówności, brakuje darni. Nadszedł więc czas by się nimi poważnie zająć.
Rozpocznijmy od usunięcia grabiami resztek „pozimowych” - liści, gałęzi. Właściwie zabieg ten powinien być wykonany w marcu, ale ze względu na przedłużającą się zimę możemy zrobić to w kwietniu. Grabienie trawników należy przeprowadzać bardzo starannie, ale równocześnie ostrożnie, aby nie uszkodzić wrażliwej po zimie darni.
Z powierzchni trawnika usuwamy powstałe jesienią i zimą kretowiska. Ziemię udeptujemy, a jej nadmiar wynosimy poza obręb darni lub równomiernie rozgrabiamy. Bezpośrednio po tym zabiegu należy zastosować wałowanie (wałem o ciężarze od 100 do 200 kg). Po tak ostrej zimie jak w tym roku, wałowanie wczesnowiosenne jest wyjątkowo wskazane. W czasie zamarzania i odmarzania gruntu trawy mają tendencję do unoszenia się nad powierzchnię gleby. Wałowanie trawnika powoduje ponowne dociśnięcie kęp do powierzchni podłoża i sprzyja lepszemu ich krzewieniu.
Wiosną najbardziej martwi nas widok żółtych plam na trawniku. Mamy wrażenie, że plamy te z dnia na dzień robią się większe, a trawa w tych miejscach wysycha. Przyczyną są nierówności (zagłębienia terenu) i zalegający bezpośrednio na powierzchni gleby filc, czyli niezmineralizowana, wysuszona i nieprzepuszczalna warstwa źdźbeł, których nie wygrabiono dokładnie po koszeniu trawnika w ubiegłym sezonie. W takim przypadku, na początku kwietnia wysuszone powierzchnie dokładnie trzeba wygrabić i miejsca zagłębień uzupełnić żyznym podłożem. Po udeptaniu i wyrównaniu obsiewamy je mieszanką traw gazonowych o składzie gatunkowym takim samym (lub zbliżonym) do uprzednio zastosowanego. Po siewie powierzchnię przykrywamy 1 cm warstwą podłoża i lekko udeptujemy, co zapobiegnie wymywaniu nasion przez deszcze i wyjadaniu przez ptaki.

Trawnik po zimie wymaga stosunkowo wczesnego nawożenia, zwłaszcza azotowego. Składnik ten wpływa na intensywność krzewienia traw (zwartość darni), sprzyja odrostowi traw po koszeniu i nadaje żywo zielony kolor całej darni. Zastosowanie nawet niezbyt dużej dawki  (np. 0,5 kg saletry amonowej na 1 ar powierzchni), bezpośrednio po wygrabieniu wczesną wiosną przyspieszy wegetację trawnika i pobudzi do wzrostu już po 5-7 dniach od zastosowania nawożenia. Nawóz należy rozsypać bardzo starannie, ponieważ saletra amonowa jest nawozem silnie i szybko działającym. Nierównomierne jego rozmieszczenie spowoduje zniszczenie darni w miejscach większego nagromadzenia składnika.
Potas i fosfor stosujemy wiosną lub jesienią. Najczęściej używamy superfosfatu w ilości około 0,5-0,7 kg nawozu na 1 ar i soli potasowej lub siarczanu potasu w ilości ok. 0,8-1,5 kg nawozu na 1 ar. Węglan wapnia stosujemy co 3-4 lata w dawce 5-8 kg na 1 ar. Taka dawka jest zupełnie wystarczająca dla  prawidłowego wzrostu traw.
Jeżeli tak przygotujemy trawnik to już w połowie kwietnia powinien rozpocząć się wzrost wegetatywny.Na początku maja lub pod koniec kwietnia (zależnie od pogody) można przystąpić do koszenia. Trawa ma wtedy około 8-10 cm wysokości. Nawet jeśli używamy kosiarek posiadających zbiornik na skoszoną trawę to i tak musimy przynajmniej kilka razy
w sezonie wygrabić skoszoną darń.

Dużym problemem na trawniku są chwasty. Jednoroczne przeważnie giną w wyniku regularnego koszenia, natomiast wieloletnie na koszenie są odporne. Oprócz mniszka pospolitego, babki lancetowatej, powoju polnego, często pojawia się także koniczyna. Na początku wydaje się nawet wdzięczną ozdobą na trawie, w istocie potrafi skutecznie ją zdominować. Koniczyny pojawiają się głównie na trawnikach przesuszonych lub nieregularnie podlewanych, a także cierpiących na brak azotu. Jeżeli je zauważymy, lepiej od razu wkroczyć do akcji. Na wyjątkowo zarośniętych koniczyną trawnikach można sięgnąć po środki chemiczne. Przed opryskiem nie powinno się go kosić co najmniej przez 7 dni, lecz jedynie zgrabić (żeby ściąć rozłogi), następnie poczekać kilka dni na wytworzenie młodych liści. Przez kolejny tydzień po zabiegu też nie kosimy trawnika, żeby środek mógł swobodnie przemieszać się w roślinie.

Do zwalczania koniczyny, a także wielu innych uciążliwych chwastów dwuliściennych stosuje się:
GOLF 292 EW – w dawce
20-40 ml w 10 l wody na 100 m2 trawnika. Przy masowym wystąpieniu chwastów, na gęstych trawnikach dawkę środka należy podwyższyć do 60 ml w 10 l wody.
BOFIX 260 EC – w dawce 100 ml preparatu na 250 – 500 m2 powierzchni.
STARANE 250 EC – w dawce 100 ml preparatu na 850 -1300 m2 powierzchni
MNISZEK 540 SL – w dawce 100 ml na 500 m2 powierzchni (na 25 l wody).
Aby skutecznie zwalczyć koniczynę oraz inne chwasty wieloletnie zabieg należy powtórzyć po 4-6 tygodniach.

Herbicydy można stosować tylko w czasie bezwietrznej pogody, w dni bez deszczu, na wilgotną glebę, od wiosny do wczesnej jesieni, przy temperaturze powyżej 15oC.
Pamiętajmy też, że preparatów tych nie stosujemy na trawnikach młodych, z roślinami słabo ukorzenionymi. Nie wykorzystujmy także skoszonej trawy na kompost. I jeszcze jedna uwaga: herbicydy mogą być szkodliwe dla ludzi i zwierząt, dlatego ze względów bezpieczeństwa nie należy wchodzić na trawnik przez 3 dni po zastosowaniu preparatu.
W miejscach, gdzie darń trawnika jest rzadka – zwykle na stanowiskach zacienionych, a także tam, gdzie ziemia jest zbyt wilgotna, bardzo zwięzła i uboga w sole wapnia – prawdziwą zmorą jest mech. W takim przypadku ratunkiem jest napowietrzanie, czyli aeracja. Ma małych powierzchniach można ją wykonać ręcznie szerokozębnymi widłami amerykańskimi, na większych aeratorem, czyli specjalną maszyną, która pracuje podobnie jak kosiarka mechaniczna, lecz nie skraca trawy, ale równomiernie nacina darń nożami umieszczonymi na obracających się tarczach lub bębnach. Wykonując ten zabieg (koniec kwietnia) usuwamy mech i płytko korzeniące się chwasty. Dodatkową zaletą jest dostarczenie powietrza korzeniom traw. Powoduje to lepsze krzewienie, poprawia elastyczność murawy i ogólną kondycję trawnika. Skutecznym sposobem walki
z mchem jest wapnowanie lub użycie siarczanu żelazawego w postaci preparatów: Antymech do trawników 60 WP lub Compo Floranid Antymech do trawników 09 GR.

 
Kalendarz Wydarzeń Prewencyjnych

Dane adresowe

Lubuski Ośrodek Doradztwa Rolniczego

Kalsk 91
66-100 Sulechów

Godziny otwarcia Ośrodka

pn - pt: 7:00 - 15:00

Dane kontaktowe

tel. 68 385-20-91 do 96
fax/tel 68 385-28-68

e-mail: sekretariat@lodr.pl